| Na co zwrócić uwagę wybierając lampy ogrodowe |
| środa, 13 kwietnia 2011 21:08 | |
|
Czytajmy oznaczenia „Made In China”, „Made In US” i inne napisy możemy znaleźć na obudowach. Niezależnie od tego, gdzie lampa została wykonana, powinna mieć ona znak bezpieczeństwa „B”. Znaczy to, że wyrób spełnia polską normę bezpieczeństwa i ma aprobatę techniczną. „CE” jest znakiem informującym, że produkt spełnia normy Unii Europejskiej. Dla różnego rodzaju obudów lamp, kloszy, plafonów itd., ważny będzie znak „IP”. Mówi on o stopniu ochrony źródła światła przez obudowę i składa się z dwóch cyfr. Pierwsza informuje o ochronie przed ciałami stałymi (na przykład kurz, pył), druga z kolei o ochronie przed cieczami. Kupując lampę ogrodową powinniśmy mieć na uwadze to, gdzie będzie on umieszczona. Jeżeli nasza lampa będzie umieszczona pod zadaszeniem- na przykład w ogrodowej altanie, powinna mieć stopień ochrony przynajmniej IP 21. Lampy stojące i słupki bez zadaszenia, na powietrzu powinny mieć stopień ochrony przynajmniej IP44. Jeżeli chcemy oświetlić oczko wodne wybierajmy lampy z co najmniej IP 68. Oświetlenie ogrodu możemy instalować również w nawierzchni, np. w płycie chodnika. W takim przypadku obudowa powinna mieć przynajmniej IP65. Kolejnym ważnym parametrem jest klasa ochronności. Określa ona rodzaj zastosowanej w lampie izolacji elektrycznej. Lampy ogrodowe powinny mieć II klasę ochronności, a te stosowane do oczek wodnych- III klasę. Wybierając lampy do oczek wodnych kupujmy takie, które są zasilane prądem o bezpiecznym napięciu (np. 12V, 24V). Nie montujmy przypadkowo Zanim zamontujemy lampę ogrodową w wybranym przez siebie miejscu, popatrzmy czy ma ono dobre odprowadzenie wody, czy też po ulewnym deszczu zalegają tam kałuże. Pomimo iż obudowy lamp ogrodowych mają z reguły dobrze izolowane przewody, z czasem ochrona ta słabnie. Lampa stojąca w wodzie po deszczu to z kolei potencjalne zagrożenie, którego unikniemy montując ją tam, gdzie nawet po dużej ulewie brak jest zalegającej deszczówki.
|